Lancome Flash Bronzer Self Tannig Face Gel

Od zawsze jestem wielbicielką opalania, wygrzewania się na słoneczku, chodzenia do solarium.  Niestety zimą, gdy nie mam zbytnio ochoty wychodzić na miasto, a wyłożenie się na leżaku jest raczej niemożliwe, postanowiłam spróbować samoopalacza, czyli uzyskać ładną brązową skórę w zaciszu domowym. Posiadam nieco ciemną karnację, więc moje ciało nie wyglądało jeszcze tak źle, niestety kontrastowało z strasznie białą twarzą, która na co dzień zakrywana jest warstwą makijażu. Szukałam więc samoopalacza, ale który przeznaczony jest wyłącznie do twarzy. Znalazłam gdzieś właśnie produkt Lancome Flash Bronzer i postanowiłam spróbować. Podsumowując najpierw zajmijmy się plusami:

-łatwo się rozprowadza
-zapach przy nakładaniu nie jest drażniący
-zaledwie w kila godzin widać efekty
-opalenizna nie jest intensywna 
-zawiera środki nawilżające
-fajnym dodatkiem jest witamina E idealna do walki z wolnymi rodnikami, które są odpowiedzialne za przedwczesne starzenie się 

Niestety użyłam tego produktu tylko kilka razy, a teraz stoi na mojej półce i myślę, że już się nie przyda. Po kilku aplikacjach zaczął mi przeszkadzać zapach, tak bardzo charakterystyczny dla samoopalaczy. Ciągle go czułam. Poza tym moja cera raczej nie nadaje się do pokazywania bez makijażu, także nic mi nie dał lekko brązowy kolor na plamach potrądzikowych, powiem nawet, że wyglądało to jeszcze gorzej. Mogę przyznać jedynie, że makijaż na nim wyglądał bardzo ładnie i nie potrzebowałam bronzera.  Uważam jednak, że panie posiadające czystą cerę, bez żadnych plam i bruzd byłyby z tego produktu zadowolone.

M.




Ocena: 5/10
© Land of Vanity

This site uses cookies from Google to deliver its services - Click here for information.

Professional Blog Designs by pipdig