GLOSSYBOX September 2013

Heh, hej!

Jestem chyba ostatnią osobą, która pisze o pudełku Glossyboxa w tym miesiącu. Sama musiałam się o niego upomnieć, bo nie wiem dlaczego zapomniano o mnie. Specjalnie nie czytałam Waszych postów, ponieważ chciałam mieć niespodziankę i tak też było. W tym miesiącu pudełko nosi nazwę The London Edition i przedstawia typowe brytyjskie motywy. Jesteście ciekawe czy jednak opłacało się czekać i jak zareagowałam na zawartość? Zapraszam!









1. 5 ml Elizabeth Arden Untold




Miniaturka perfum, które producent oferuje nowoczesnym i wyrafinowanym kobietom. Kwiatowy zapach, dosyć ładny, ale ja jeszcze niedawno zawiodłam się na tej marce i wcale nie zachwycił mnie ten produkt, chociaż przyznam, że flakonik jest dosyć ciekawy.
ok. 250 zł/ 50 ml

2.  Eylure Pre-glued lashes



Rzęsy marki Eylure, które są mi bardzo dobrze znane, ale szczerze przyznam, że próbowałam kilka razy zabawy z takim gadżetem i nie do końca byłam zadowolona. Fajnie, że w tej wersji nie musimy używać kleju, bo to nowość dla mnie. Może akurat dzięki temu egzemplarzowi zmienię zdanie o sztucznych rzęsach...
ok. 25 zł

3. 30 ml Toni & Guy Hair Meet Wardrobe Classic Shine & Gloss Serum 



Serum, które aplikuje się na suche włosy. Pomaga wygładzić końcówki i nadaje połysk. Do tej pory miałam tylko jeden produkt tej marki i przyznam szczerze, że efektu Wow  nie było, ale mam nadzieję, że to serum będzie inne i spełni moje oczekiwania.

30ml ok. 35 zł

4. Be A Bombshell Comsmetics Onyx Eye Liner 



Eye Liner w mazaku, dzięki któremu możemy rysować cieniutkie linie, ale również i grubsze dla mocniejszego looku. Szczerze muszę przyznać, że jest to gadżet, którego nie potrafię używać i zawsze mam z tym wielki problem. Prawdopodobnie powędruję do jakieś koleżanki.
3g 14$

5. 3 ml Dr Lipp Original Nipple Balm for Lips


Miniaturka balsamu, który opracowany został dla kobiet karmiących. Przeznaczony do smarowania sutków, ale tutaj pełni rolę balsamu do ust :) Stworzony z naturalnych składników. Możemy nim smarować wszystkie suche miejsce, ale również poparzenia, otarcia, drobne ranki i egzemę. Troszkę się zawiodłam na tym produkcie, ponieważ już wiem, że inne dziewczyny dostały róż czy puder, a ja tylko takiego maluszka :/
ok. 55 zł/15 ml



Podsumowując: pudełeczko w tym miesiącu oceniam jako średnie i chyba spodziewałam się czegoś lepszego. Myślę, że byłabym bardziej zadowolona gdybym dostała puder tak jak inne kobietki. Ale cóż, liczę tylko na to, że serum do włosów się sprawdzi. A Wy Kochane co sądzicie o moim Glossyboxie?

Ściskam xxx
© Land of Vanity

This site uses cookies from Google to deliver its services - Click here for information.

Professional Blog Designs by pipdig