Powrót?? #ciąża #poród # brak czasu # urwanie głowy

Witam moje Kochane!

Wiem, że znowu nie było mnie sporo czasu i zauważyłam, że wiele z was już odeszło ode mnie i nie ma zamiaru czekać na mój powrót. Oczywiście jak najbardziej rozumiem takie zachowanie, ponieważ ostatnio zaglądam tu dosyć rzadko i naprawdę nie pamiętam kiedy ostatnio dodawałam regularnie recenzję. Przyznaję się do winy i przepraszam. Naprawdę tęsknię już za wami i brakuje mi pisania...

Ostatnio jednak kiepsko u mnie z czasem lub po prostu jestem tak zmęczona, że nie mam siły na nic. Trzy miesiące temu urodziłam mojego małego Skarba! W sumie nie małego, bo ważył całe 4400 kg. Jestem bardzo zajęta i nie mam pojęcia jak kobiety, które mają kilkoro dzieci dają sobie radę! Naprawdę was kochane podziwiam! Staram się jakoś wszystko ogarnąć i szczerze przyznam, że idzie mi coraz lepiej, ale to ciągle nie to co przed porodem. Zawsze byłam bardzo zorganizowaną osobą z zaplanowaną każdą minutą, a tu nagle taka mała istotka przewróciła mój świat do góry nogami. Niestety poród miałam bardzo ciężki i sama nie wiem jak go przeżyłam, ale teraz już staram się o wszystkim zapomnieć i cieszyć się każdą chwilą, którą spędzam z moim chłopczykiem. Nie byłabym sobą gdybym wam się nie pochwaliła jak wygląda! :)







Bardzo zatęskniłam za Wami dziewczynki i znowu zapragnęłam recenzować kosmetyki tak jak robiłam to dawniej. Troszkę się ich nazbierało ostatnio i sama nie wiem od czego zacząć. Postaram się nadrobić zaległości jak najszybciej i wrócić także do czytania waszych blogów, ponieważ ostatnio jestem ciut do tyłu z nowinkami kosmetycznymi. Nie mam pojęcia jak długo uda mi się znowu dodawać posty, ponieważ nie jestem do końca pewna ile czasu będę musiała poświęcić maluchowi, ale na pewno będę robić co w mojej mocy by znowu nie wypaść z rytmu. Mam nadzieję, że zostało jeszcze kilka dziewczyn, które z chęcią znowu wejdą na mojego bloga i przeczytają napisane przeze mnie posty. Na razie uciekam i wrócę tu niebawem. Buziaki moje kochane. Pozdrawiam



                               





© Land of Vanity

This site uses cookies from Google to deliver its services - Click here for information.

Professional Blog Designs by pipdig