Iwostin Purritin Kremowy Peeling

Cześć!

Wiem, że ostatnio bardzo mnie mało na blogu, ale naprawdę ciężko mi zorganizować choć trochę czasu. A dodatkowo za oknem pogoda szaleję. Jednego dnia mogę się opalać, a drugiego muszę wyciągać kożuch, bo śnieg pada. Nie musiało minąć wiele czasu żebym złapała przeziębienie, a razem ze mną mój synek. Dodatkowo staram się trenować coraz częściej i odżywiać zdrowo, a przygotowanie takich posiłków pięć razy dziennie też nie trwa pięć minut. Tak mi się wszystkiego nazbierało i nawet nie wiem kiedy zaczęłam zaniedbywać bloga.
Dziś jednak wpadam do was z recenzją peelingu marki Iwostin. Uwielbiam ich kosmetyki z serii do skóry tłustej i skłonnej do zmian trądzikowych. Używam ich od lat i nie mam zamiaru zmieniać na żadne inne. Są naprawdę świetne. Producent na etykiecie obiecuję, że peeling odblokowuje pory, wyrównuje powierzchnię skóry oraz redukuje niedoskonałości. 









Opakowanie to wygodna tubka o charakterystycznych dla tej serii kolorach biało-zielonym. Nie sprawia żadnego kłopotu, łatwo się ją odkręca i nie ma problemu z wydobyciem produktu ze środka, chociaż niestety nie możemy zobaczyć ile nam go zostało. Konsystencja typowo kremowa z małymi, zielonymi drobinkami. Zapach peelingu jest bardzo delikatny, jak dla mnie praktycznie niewyczuwalny.



Przejdę teraz do werdyktu. Oczywiście nie jest źle, chociaż muszę przyznać, że troszkę się zawiodłam. Pewnie nie raz pisałam wam, że bardzo lubię mocne zdzieraki. A moje upodobanie do nich bierze się stąd, że mam bardzo wymagającą cerę, pełną zaskórników, a do tego zatkane pory i tylko takie peelingu dają sobie z nimi radę. Ten niestety jest bardzo delikatny, drobinki są ledwo wyczuwalne i mam wrażenie, że nie usuwają u mnie martwego naskórka. Produkt na pewno nawilża i świetnie oczyszcza skórę, pozostawiając ją gładką i mięciutką. Nie wiem czy jest to aż tyle czy tylko tyle. Jak dla mnie jednak chyba troszkę za mało. Mi zależy przede wszystkim na odetkaniu porów i dogłębnym ich oczyszczeniu, a ten peeling jednak tego nie robi. Zaliczyłabym go do enzymatycznych, a ja jednak preferuję mechaniczne. Myślę, że bardziej zadowolone z niego będą posiadaczki cery wrażliwej. Na pewno nie podrażni ich i nie uszkodzi naskórka. 
Konsystencja jak dla mnie troszkę za rzadka, ciężko się go nakłada na twarz i niestety znacznie wpływa to na wydajność peelingu. 


Nie żałuje zakupu jednak, jednak myślę, że było to moje ostatnie spotkanie z tym produktem. Nie spełnia moich oczekiwań, a oczyszczenie i nawilżenie to chyba jednak trochę za mało jak na peeling dla mojej wymagającej cery. 
A wy co sądzicie o produktach marki Iwostin??

Ocena: 4/10
Cena: 21 zł/40ml

Pozdrawiam!


© Land of Vanity

This site uses cookies from Google to deliver its services - Click here for information.

Professional Blog Designs by pipdig