BingoSpa/ Sól antycellulit z minerałami z Morza Martwego.

Cześć!

O kosmetykach z BingoSpa czytam już od początku mojej przygody z blogosferą. Jednak nigdy nie było mi jakoś z nimi po drodze. Nigdzie ich nie mogłam znaleźć, a o zamawianiu przez internet nie były mowy, ponieważ nie posiadam polskiego konta bankowego. Poza tym moja wishlista zakupów w Polsce jest zawsze bardzo długa :) Jakiś czas temu natomiast w jednym z marketów, gdy jak zwykle przemierzałam alejkę z kosmetykami w poszukiwaniu czegoś dla siebie, moim oczom ukazały się właśnie produkty marki BingoSpa. Co prawda było ich niewiele i nie miałam zbytnio w czym wybierać, ale zdecydowałam się na sól antycellulitową. W domu nie mam wanny (ale o tym pewnie już wiecie), a tu w Polsce mają ją moi rodzice, jak i rodzice mojego narzeczonego. Chciałam więc wypróbować sól, bo normalnie nie mam warunków do takich testów. Zapraszam więc na recenzję.


Mario Badescu/ Drying Lotion- pogromca pryszczy.

Cześć.

Dziś przygotowałam dla was post o produkcie, który ponoć jest niezbędny i powinien znajdować się w kosmetyczce każdej kobiety (choć używają go też mężczyźni). To sławny, wysuszający żel od Mario Badescu. Znany i używany przez wielu celebrytów. Musiałam go mieć, gdy tylko zobaczyłam recenzję w internecie, bo każdej z nas przecież zdarza się niechciany pryszcz. Oczywiście fenomen produktu oceniałam jako trochę przereklamowany i cudów się nie spodziewałam. Dziś dowiecie się co o nim sądzę. Zapraszam serdecznie na post.

Poniżej przedstawiam wam gwiazdy, które podpisują się pod tym, że używają tego produktu i są z niego bardzo zadowolone. 


Toni & Guy/ Maseczka regenerująca do włosów zniszczonych.

Cześć!

Były szampony i krem prostujący, a dziś kolej na maskę. Tym razem wybrałam markę Toni & Guy. Miałam już kiedyś ich szampony i byłam bardzo zadowolona, dlatego bez wahania zdecydowałam się na zakup tej maseczki. Produktów tego typu nigdy nie stosuje codziennie, bo moje włosy i tak są dosyć przetłuszczone i nie chcę ich dodatkowo obciążać. Myślę, ze dwa razy w tygodniu spokojnie wystarczy i tego też się trzymam. 


Ziaja Nuno/ Antytrądzikowy krem tonujący.

Witam ponownie!

Znowu jestem w Polsce, odpoczywam, cieszę się widokiem rodziców i czekam na dobrą pogodę. A w międzyczasie przygotowałam dla was posta. Pewnie pamiętacie, że ostatnim razem przywiozłam ze sobą trochę kosmetyków marki Ziaja, a dziś chciałabym wam wspomnieć o kremie tonującym. Kupiłam go zachęcona pozytywnymi opiniami i nie mogłam doczekać się testów, a dziś przedstawię wam ich wyniki.



SAI SEI/ Kosmetyki prosto z Japońskich Alp w mojej łazience.

Witam!

Nie każda z nas może sobie pozwolić na regularne wizyty w SPA, ale bez wyjątku należy nam się czasami chwila relaksu i odpoczynku z magią migoczących świec i aromatycznymi olejkami. Ja niestety w domu mam tylko prysznic, który lubię, ale oczywiście wolałabym wannę, w której mogę leżeć godzinami i gdy tylko odwiedzam siostrę, zawsze korzystam z okazji i organizuję sobie mój własny, domowy salon odnowy :)
Ostatnim razem przed urlopem specjalnie do tych celów zakupiłam sobie zestaw kosmetyków SAI SEI, w którego skład wchodzą: żel pod prysznic, peeling i balsam do ciała. Cały zestaw wzbogacony jest o mnóstwo świetnych składników takich jak ekstrakty z owoców, klonu, trzciny cukrowej, nasion moreli, bambusa i otrąb ryżowych.


© Land of Vanity

This site uses cookies from Google to deliver its services - Click here for information.

Professional Blog Designs by pipdig