Project Empty/Październik i Listopad 2015/Elancyl, Klorane, Green Pharmacy, Gucci, Neutrogena, Joanna/ WYNIKI ROZDANIA




Witam!

W październiku nie było posta z serii Project Empty, ponieważ mój narzeczony chciał "posprzątać" i wyrzucił wszystko co udało mi się zużyć. Postanowiłam więc, że podsumuje dwa miesiące w jednym wpisie, bo i tak kolejny raz za wiele produktów nie uzbierałam. Staram się jednak jak mogę i jestem pewna, że w następnym miesiącu będzie lepiej. Chociaż czy ja już kiedyś tego nie pisałam? :)
Zapraszam na post!












Green Pharmacy Olejek Kąpielowy/9zł

Pisałam Wam już o tym olejku tutaj. Uważam, że jak za tak niską cenę, świetnie się spisał. Co prawda troszkę mi przeszkadzał za duży otwór w butelce, ale to tylko mały minusik. Ślicznie pachniał, tworzył wspaniałą, gęsta pianę i można z nim było odprężyć się i choć na chwilę przenieść się w świat Zaczarowanego Ogrodu, pełnego kwiatów i drzew uginających się pod ciężarem dojrzałych owoców. Przy następnej wizycie w Polsce na pewno kupię go raz jeszcze, choć może tym razem sięgnę po inny zapach. 


Green Pharmacy Scrub do stóp/5,50 zł

Niestety tym produktem nie byłam zachwycona i nie mogłam doczekać się kiedy dobije dna. Żadna z obietnic producenta nie została spełniona, a to lekkie nawilżenie zyskiwałam tylko dzięki parafinie w składzie. Jestem na nie i na pewno nigdy więcej nie sięgnę po ten produkt. Jeśli jesteście ciekawe czego jeszcze w nim nie polubiłam zapraszam na bardziej obszerną recenzję .


Elancyl Energising Body Lotion/Energetyzujące Mleczko do ciała/ok. 50 zł za 200 ml

Markę Elancyl uwielbiam i pewnie już o tym wiecie. Tym razem testowałam próbkę mleczka (mam ich kilkanaście w domu) i moje pierwsze wrażenia, jak zawsze w przypadku tej marki są pozytywne. Zanim będę mogła wydać jakąkolwiek opinię, chciałabym go używać regularnie przez jakiś czas, ale nie będzie to dla mnie problem. Ślicznie pachnie, świetnie nawilża, choć o szybkim wchłanianiu się możemy zapomnieć. Nie zawiera parabenów, a w swoim składzie ma ekstrakt z guarany, olejek z krokosza barwerskiego i kwas hialuronowy. Podejrzewam, że będzie kolejnym ulubieńcem :)



Klorane Conditioner with Oat Milk/ Odżywka do częstego stosowania/ 34 zł za 150ml 

Kolejne opakowanie produktu marki Klorane, który jest moim ulubieńcem. Dzięki niemu moje włosy idealnie się rozczesują, bez szarpania i łez. Po wyschnięciu są miękkie, gładkie i nie elektryzują się. Jak dla mnie nie ma żadnych wad. I wystarczy tę odżywkę nałożyć zaledwie na 2 lub 3 minuty. Ideał w każdej postaci. Nie zawiera parabenów i SLS. Nie wyobrażam sobie rozstania z nią :)


Klorane Shampoo with Citrus Pulp/ Szampon na bazie wyciągu z cedratu/ ok. 35zł za 400 ml

Drugi mój szampon tej marki i oczywiście też jeden z lepszych jakich miałam. Rzeczywiście dodaje moim włosom blasku i energii. Po jego regularnym używaniu wyglądają na zdrowe i zadbane. Zawsze pięknie się układają, nie elektryzują i nie puszą. Tak jak mówi jego nazwa zawiera wyciąg z cedratu, prowitaminę B5 i wyjątkowo delikatne podłoże myjące o kwaśnym pH. Kolejny hit!


Klorane Conditionig Balm with Mango Butter/ Balsam z masłem mangowym/ok. 30zł za 150ml

Oby nie powielać w kółko tych samych słów, napiszę tylko, że jest tak samo dobry jak cała reszta i posiada te same właściwości. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam na tych produktach i nie wiem czy kiedykolwiek tak będzie. Jak na razie nie mam zamiaru ich zmieniać na inne. Oczywiście jako blogerka urodowa w międzyczasie testuje też inne kosmetyki do włosów, ale te stanowią podstawę mojej pielęgnacji.


Neutrogena Body Oil/ Olejek sezamowy do ciała/ 47 zł

Zdecydowanie jeden z ulubionych olejków. Ma bardzo dobry skład, szybko się wchłania i pozostawia ciało miękkie i gładkie. Nie będę się za wiele rozpisywać, bo pełną recenzję znajdziecie tutaj . Zapraszam, bo naprawdę warto poczytać :)


Woda perfumowana Gucci Premiere/ ok. 180zł za 50 ml

W końcu ją wymęczyłam. Bardzo zmysłowy i elegancki zapach. Na trwałość nie mogę narzekać, jednak ja używałam jej tylko na większe wyjścia. Nie mogę powiedzieć, że nie lubię tej wody, ale na pewno nie rozkochała mnie w sobie. Nie jestem dobra w opisywaniu zapachów, a poza tym każdemu się podoba co innego, także napiszę tylko, że na pewno nie kupiłabym tego produktu ponownie.



Joanna Jedwab do włosów/15 zł

Co prawda cena bardzo niska, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak kiepski. Nie wykończyłam go, ale wylądował w moim koszu ze względu na koniec daty ważności. Z włosami nie robił dosłownie nic. Wypełniony silikonami jedynie je obciążał i chyba nie potrafiłam odpowiednio go aplikować. Zawsze coś było na nie. Na pewno nigdy więcej po niego nie sięgnę.



A na koniec chciałabym w końcu podać wyniki Rozdania z Soap & Glory. Mam nadzieję, że mimo wszystko posta też przeczytacie :) Nagroda trafia do : Ilony R.




Gratuluję i czekam na e-mail. Dziękuję również wszystkim, którzy wzięli udział w Rozdaniu, a ja już szykuję zdjęcia ogromnej paczki kosmetyków, o którą będzie można zawalczyć za kilka dni :)


Miłego dnia!



66 komentarzy

  1. Kiedyś bardzo lubiłam produkty Klorane :) a dawno ju nie miałam :) gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :) Są naprawdę warte swojej ceny :)

      Usuń
  2. Nie miałam niczego z Twojego denka :) I tej firmy Klorane nie znam kompletnie. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jak kiedyś był szał na ten jedwab Joanny. Dziś w porównaniu z innymi produktami wypada mega słabiutko. Faktycznie nic nie robi z włosami, jedynie oblepia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. I ja właśnie uległam temu szałowi. Wszyscy chwalili to wzięłam, a teraz żałuję :/

      Usuń
  4. Miałam ten olejek z Green Pharmacy i też myślę że jak za taką cenę był ok. Gratuluję wygranej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Szkoda, że peeling zawiódł, ale nie rezygnuję z tej marki 😊

      Usuń
  5. Gratulacje zwyciężczyni :) Ładne denko. Nie znam firmy Klorane, ale mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie większość tzw. jedwabiów do włosów się nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem tego szamponu z Klorane, nigdy nie miałam kosmetyków z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że to bardzo mało znana firma. A szkoda :)

      Usuń
  8. Nie miałam nic z tego denka. Gratki, totalny brak szczęścia u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak blisko, mimo wszystko gratuluję! :) Żadnych kosmetyków z Twojego denka nie miałam - u siebie szykuję się do podobnego postu jednak mam wrażenie, że będzie się ciągnął i ciągnął bo trochę się tego nazbierało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twój post. Mimo wszystko chętnie go przeczytam :)

      Usuń
  10. nie znam tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najbardziej polecam Klorane :) Warto poznać się z tą marką :)

      Usuń
  11. Nic nie miałam z twojego, ale zainteresował mnie ten olejek z GP bo ostatnio polubiłam tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę bardzo fajny. O ile ktoś lubi zapach róż ;)

      Usuń
  12. Ja się zraziłam do Green Pharmacy, po tym jak kupiłam szampon do włosów o zapachu popielniczki.
    Kosmetyków Klarena niestety nie znam.
    Gratuluję Ilonie wygranej. Nagroda cudna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponów ich też nie lubię. Miałam jeden i oddałam ;)

      Usuń
  13. Ciekawa jestem olejku GP do tej pory miałam z tej firmy tylko krem do rąk :) Gratuluję zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) O ile wiem to są też inne zapachy :) Fajnie by było o nich poczytać :)

      Usuń
  14. Jakoś nie miałam okazji wypróbować tych produktów.
    Gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam nic z tych przedstawionych kosmetyków. Firma Joanna jakos nigdy mnie bardzo nie interesowała i to dobrze :D gratulacje dla zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kiedyś bardzo, a zwłaszcza ich sławny szampon do blond włosów, ale już mam jego zastępce :)

      Usuń
  16. oo patrz masz tak na imię jak ja :P a posta przeczytałam chociaż nie wygrałam :( ciekawa byłam tego zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie masz bardzo ładne imię :) Cieszę się, że posta przeczytałaś i, że zostawiłaś ślad po sobie :)

      Usuń
  17. Fajne denko, muszę sobie w końcu ten olejek kąpielowy kupić :))
    Gratuluję wygranej :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę wiele chętnych :) Wcale się nie dziwię :)

      Usuń
  18. Miałam jakieś próbki Klorane ale ten z mango mnie kusi ( bo ma 'MANGO' w nazwie i chętnie zobaczę go us iebie ;)
    Gratki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Klorane Conditioner with Oat Milk bardzo mnie kusiiiiiiii! Tak mnie nakręciłaś, że cały asortyment z Klorane bym chciała xD' kto wie może coś w końcu naprawi moje spalone kłaki.. :< olejek z Neutrogeny pierwszy raz widzę :d kiedyś tylko kilka balsamów zużyłam, ale jakoś się nie zachwyciłam. Wolę olejki do ciała (a raczej zwykły organiczny kokosowy :p taki z kuchni xd jest najlepszy, ale wiadomo czysty olej kokosowy raczej cały się nie wchłonie- za to jaki efekt! Nadmiar przecieram ręcznikiem i tak pozostanie do kolejnej kąpieli :p). Jak zobaczę ten olejek to z chęcią po niego sięgnę :3
    Joanna Jedwab do włosów- też miałam i z 2 razy użyłam, potem nie wiem co się z nim stało xd albo siostry wykończyły, albo został wyrzucony....... U mnie raczej nie sprawdzają się produkty z Joanny i Green Pharmacy- dawałam im wiele szans, ale już się nie skuszę. A nie! Wcierka Jantar nie jest czasem Joanny? Jak tak to chyba jedyny produkt, który jest u mnie na stałe :D

    Gartulacjęęęę dla zwyciężczyni! I proszę o recenzję każdego różowiutkiego produktu z nagrody! Hahah czyli wszystkich :D'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje odpowiedzi zawsze biją na głowę wszystkie inne :) Nawet nie wiesz jaką frajdę mi sprawia czytanie ich :) Jesteś the best :)

      Usuń
    2. Hahah.. znów czuję wypieki na polikach! >.<"

      Usuń
  20. Klorane nie znam tej marki, ale chętnie poznam :) A z Green Pharmacy mam krem do rąk z żurawiną.

    OdpowiedzUsuń
  21. Musze się przyjrzeć marce Klorane jeżeli jest Twoim faworytem, Green Pharmacy mam wcierkę do włosów i nieźle się sprawdza, choć i tak faworytem jest Jantar. Jedwabiu dawno nie używałam, obecnie stosuję serum Kardashian i serum z olejem arganowym Marion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj te wcierki mi się marzą :) A co sądzisz o serum Kardashian? :)

      Usuń
  22. Nie znam tych perfum, ale połączenie nut drzewnych, jeżyny i białych kwiatów chyba by mi się nie spodobało:/. Mimo że są też cytrusy, to mam wrażenie, że i tak czegoś w nich brakuje, ale być może po testach zmienię zdanie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz testować te perfumy?

      Usuń
    2. No jasne! :) Zainspirowałaś mnie:).

      Usuń
    3. W takim razie czekam na Twoją recenzję. Nikt nie umie tak opisywać perfum jak Ty :) Jestem ciekawa co o nich powiesz :)

      Usuń
    4. Wow!:). Dziękuję Madziu za taki piękny komplement:).
      Udanego dnia:)❤️

      Usuń
  23. zglosila sie zwyciezczyni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zgłosiła się :) Już możesz opuścić krąg moich obserwatorów :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Takie prawdziwe ;')
      Gratuluje wygranej! :)

      Usuń
    3. chciałam wiedziec czy sa jeszcze szanse na wygrana, gdyby sie nie zglosila :)
      takze pozdrawiam :D

      Usuń
    4. teraz już wiem :)

      Usuń
  24. Zaciekawiłaś mnie - nie miałam jeszcze produktów Klorane, a tu widzę same perełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z Klorane używałam kiedyś tabletek przeciwko wypadaniu włosów i zdziałały cuda! Nie dosyć, że faktycznie zahamowały wypadanie to jeszcze nowe włosy rosły mi jak szalone ;) Miałam zamiar kupić sobie teraz fryzjerski szampon z L'Oreala, ale może faktycznie za tę samą cenę warto wybrać Klorane ;) Muszę sobie poczytać o rodzajach ich szamponów i może na coś się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że warto w nie zainwestować. Krzywdy nie powinny zrobić, a na pewno zauważysz różnicę między tymi produktami, a szamponami dostępnymi w drogeriach. L'oréal Professional nie miałam, ale czytałam, że też są świetne. Mimo wszystko chyba Klorane ma lepsze składy, choć tego nie jestem pewna, bo nie sprawdzałam :)

      Usuń
  26. Ja też lubię kosmetyki Klorane, używałam je jakiś czas temu i pamiętam, że bardzo lubiłam szampon rumiankowy i ten z piwonią. Odżywki jak dotąd nie przypadły mi do gustu, ale tej z owsem nie miałam, więc może dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten z piwonią faktycznie pomagał na podrażnioną skórę głowy? Bo mnie po wszystkich szamponach głowa niemiłosiernie swędzi :/ Nie mam łupieżu, ale po prostu swędzący skalp. Już kiedyś przestałam używać szamponów, które są 'perłowe' w konsystencji i nieco to pomogło, ale teraz i po tych przejrzystych szamponach też swędzi :/

      Usuń
    2. Ja tego akurat nie miałam więc nie wiem. A próbowałaś peeling skalpu? Może to Ci pomoże uporać się z tym problemem :)

      Usuń
    3. Nie, peelingu skalpu jeszcze nie testowałam. Muszę w końcu co nieco o tym poczytać i spróbować :)

      Usuń
    4. W takim razie spróbuj. Mi pomogło :)

      Usuń
  27. Gratuluję zwyciężczyni. Zaciekawiłaś mnie kosmetykami Klorane.

    OdpowiedzUsuń

Zanim skomentujesz, przeczytaj. Jeśli chcesz zostawić link, poprzedź go sensownym komentarzem. Staram się odwiedzać każdą osobę, która zostawia na moim blogu ślad po sobie. Hejterom, chamstwu i czepianiu się mówię nie i tego typu teksty będą usuwane. Dziękuję za Twój komentarz i doceniam każdy wkład w życie bloga! Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna i pamiętaj, że to właśnie dzięki Tobie tu jestem ♥♥

INSTAGRAM

Land of Vanity. Theme by STS.