Ulubieńcy roku 2015 w kategorii: Makijaż/ Pielęgnacja twarzy i ciała/ Zapach oraz Włosy.

Cześć!

Nadszedł koniec roku, czas podsumowań i rachunku sumienia. Jest to też doskonały okres na snucie noworocznych postanowień, o których powstają już memy, a Facebook aż huczy od informacji, że nikogo nasze plany nie obchodzą. Bo znowu będziemy chciały schudnąć, nauczyć się chińskiego czy znaleźć dobrze płatną pracę. Ja nic nie planuję, tylko obiecałam sobie, że w Nowym Roku poświęcę jeszcze więcej czasu synkowi i narzeczonemu i choć niestety na pewno ucierpi na tym troszkę blog (mam nadzieję, że mi wybaczycie),  to postaram się żebyście nie odczuły większej różnicy.
A skoro robimy podsumowania to muszę wspomnieć o moich ulubieńcach, których miałam okazję używać w 2015 roku. Post na pewno dodam do Menu u góry strony, ponieważ sama chcę mieć całą listę na wyciągnięcie ręki bym w każdej chwili mogła do niej wrócić. Co prawda kategorii jest sporo, ale starałam się o każdym produkcie pisać po kilka zdań lub po prostu odeślę Was do gotowej już recenzji.
Zapraszam na post!







 

MAKIJAŻ
                                                                  
 
  • Podkład : Kat Von D Lock It Tattoo Foundation


Źródło


 Mianuję go ulubieńcem tylko dlatego, że spisuje się najlepiej ze wszystkich podkładów jakie posiadałam. Choć do ideału mu troszkę brakuje. Świetnie kryje, utrzymuje się długie godziny, a moja twarz po jego użyciu wygląda po prostu idealnie! Jeśli pragniecie dowiedzieć się o nim czegoś więcej zapraszam tutaj ( z góry przepraszam za jakość zdjęć, robionych kalkulatorem, ale wtedy jeszcze nie przejmowałam się ich jakością).


  • Puder :Revlon Nearly Naked Pressed Powder


Żródło



 Według mnie najlepszy puder jaki miałam okazję używać. 020 to idealny odcień dla mojej cery. Utrzymuje się długie godziny, jest bardzo trwały i matuje na długo. Sama nie wiem dlaczego jeszcze o nim nie napisałam recenzji. Jeśli będziecie chciały, na pewno się pojawi :)

  • Primer: Smashbox  Photo Finish


Źródło

Wiele razy czytałam, że to jeden z najlepszych primerów dostępnych na rynku, jednak wysoka cena skutecznie mnie odstraszała. Zakupiłam więc jego miniaturkę i się zakochałam! Moja cera po nałożeniu primera od Smashbox w mig staje się aksamitna, znikają rozszerzone pory, a makijaż wygląda jak po dotknięciu czarodziejskiej różdżki. A jakby tego było mało dzięki niemu trzyma się długie godziny. Zdecydowanie must have!


  • Róż: Rimmel Lasting Finish Soft Colour Mono Blush
Źródło


Dopiero pisząc tego posta zdałam sobie sprawę, że nie posiadam ulubionego różu. Jedyny, do którego mam sentyment to właśnie ten od Rimmel, bo kolor Pink Rose jest moim ideałem i nawet Dior i Clinique mu nie dorównują. Na pewno wymagam od najlepszego produktu czegoś więcej, ale lepszego jeszcze nie znalazłam :) Recenzje znajdziecie tutaj .


  •  Bronzer i rozświetlacz : Anastasia Beverly Hills Contour Kit
Źrodło
Zdecydowanie numer jeden w swojej kategorii. Każda z nas na pewno znajdzie odpowiedni odcień dla siebie i chociaż puder jest naprawdę bardzo wydajny to dodatkowo mamy opcję wymiany pojedynczych kolorów, po które sięgamy najczęściej, bez konieczności kupowania kolejnej paletki. Uwielbiam!

  • Tusz do rzęs: Rimmel Wake Me Up Mascara


Źródło


Tutaj nie miałam problemu z wyborem. Najbardziej zapadł mi w pamięć i uważam, że zasługuję na podium. Nie skleja rzęs, pięknie je rozdziela i wydłuża, a dodatkowo pachnie ogórkiem! :)

  • Korektor/rozświetlacz: Mac Prep + Prime Highlighter
Źródło
 W tym roku również długi czas szukałam idealnego rozświetlacza i korektora. Mac Prep+Prime to dla mnie tak jakby dwa w jednym, bo wystarczająco kryje, idealnie rozświetla, a dodatkowo nie wysusza mojej skóry pod oczami, co miało miejsce w przypadku innych tego typu produktów. Postaram się Wam go pokazać w recenzji :)


  • Produkt do ust (pomadka, szminka, lakier) : Rimmel Lasting Finish Nude Lipstick (kolor 040)
 



 W mojej kosmetyczce pomadki w kolorze nude to numer jeden i na ich punkcie mam obsesję. Ta od Rimmel jest po prostu świetna! Kolor 040 (pierwszy z lewej) to idealny odcień dla mnie. Nie za jasny, nie za ciemny, a po prostu w sam raz (za wiele się nie dowiedziałyście). Utrzymuje się sporo czasu na ustach, nie wysusza ich i schodzi równomiernie co chyba najbardziej w niej lubię :) Obecnie posiadam trzy, chociaż miałam też odcień 042 i 043, ale niestety te już okazały się za ciemne.

  • Konturówka do ust:  Essence Lip Liner


Źródło
 
 

 Długo szukałam ulubionej konturówki, która pasowałaby do pomadki o odcieniu nude. I tylko ta od Essence spisała się idealnie. Jest dosyć miękka, łatwo się nią rysuję kreskę i wygląda po prostu super! Zdecydowanie polecam, bo jak za tak niską cenę, naprawdę warto. 

  • Cienie do brwi: Benefit Brow Zings





Używam tej paletki już od kilku lat i zawsze była na podium. Dopiero w tym miesiącu mam zamiar zdradzić ją z tą od Beautiful Brows, o której marzyłam od dawna. Jednak zawsze już będzie jedną z moich ulubionych. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat i zobaczyć jak się prezentuje na brwiach zapraszam tutaj.

  • Kredka do brwi: Mac Veluxe Eyebrow Penicl 


Żródło


Po prostu ideał i jestem pewna, że po jej użyciu nigdy już nie będziesz chciała sięgnąć po inną. Miękka, idealnie podkreśla brwi i dodatkowo posiada szczoteczkę. Wystarczy, że dobrze dobierzesz odcień, a stanie się Twoim ulubieńcem.

CIAŁO I TWARZ /PIELĘGNACJA 
                                                                    


  • Krem do twarzy : Iwostin Purritin Aktywny Krem Eliminujący Niedoskonałości



Zdecydowany ulubieniec w tym roku i choć mam już dla niego zastępstwo, to gdy tylko będę miała okazję, na pewno jeszcze nie raz bez wahania po niego sięgnę. Dokładny opis znajdziecie tutaj.

  •   Balsam do ciała: Elancyl Energasing Body Lotion 



Źródło
 
Uwielbiam markę Elancyl i o tym już wiecie. A ten balsam jest jednym z najlepszych jakie miałam i chociaż o podium walczył z Soap & Glory, jednak wygrał dzięki wspaniałemu składowi. Cała recenzja na pewno ukaże się jeszcze w styczniu. 

  • Żel pod prysznic: Soap & Glory Orangeasm


Źródło
 Oszalałam na jego punkcie! Uzależnia i pachnie obłędnie! Nie będę się za wiele rozpisywać, bo całkiem niedawno pisałam o nim, a jeśli potrzebujecie przypomnienia zapraszam tutaj. 

  • Peeling do ciała: Bielenda Golden Oils Ujędrniający peeling 


Źrodło

 Również pisałam o nim ostatnio i zdecydowanie jak na razie bije wszystkie peelingi na głowę. Jeśli jeszcze nie widziałyście to zapraszam tutaj.
  • Płyn micelarny: Soraya Clinic Clean


Źródło


Uwielbiam go za to, że nie oślepia mnie i jest łagodny dla oczu, a dodatkowo bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu. Pełna recenzja tutaj.

  • Peeling do twarzy: Organique Eternal Gold Peeling Korundowy






Zakochałam się w nim do pierwszego użycia! Kosmetyczka dała mi kilka próbek i od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Szczegółów nie będę zdradzać, bo niedługo pojawi się recenzja :)

  • Maseczka: Bania Agafii Maseczka Dziegciowa


Źródło


Zdecydowanie hit, ale wiem, że jest uwielbiana przez wiele z Was. Co prawda mam do niej kilka zastrzeżeń, ale nic nie zdradzam, bo przygotuję recenzję i tam opowiem o moich wrażeniach :)
  

ZAPACH 
                                                                                                     

  • Viktor & Rolf Flower Bomb


Źródło

Uwielbiam ich słodki, uzależniający zapach. Zawsze sprawiają, że mam ochotę na więcej i więcej. Miejsce na podium zabrały dotychczas ulubionemu flakonikowi od Paco Rabanne Lady Milion. Bardziej lubię tylko Chanel No5, ale w tym roku niestety nie miałam okazji ich używać. W 2015 Flower Bomb nie ma sobie równych.

WŁOSY 
                                                                                              

  • Szampon : Klorane szampon na bazie masła  mango


Źródło




Długo szukałam szamponu idealnego i temu niewiele brakuje by go nim nazwać. Jeśli jesteście ze mną dłużej pewnie pamiętacie jego recenzję, a jeśli nie to dostępna jest tutaj.

  •  Odżywka: Pantene Odżywka w piance


Źródło


 Pokochałam ją za formę i łatwość aplikacji. Oczywiście ma swoje wady i pewnie nie jedna z Was powie, że oszalałam mianując ją najlepszym produktem w tej kategorii, ale ja od tego typu kosmetyków wymagam tylko by pozwoliły zaoszczędzić mi czas i ułatwiły rozczesywanie i ten produkt idealnie spełnia moje oczekiwania. Pełna recenzja tutaj

  • Maska: Gliss Kur Serum Deep Repair


Źródło
Uwielbiam markę Gliss Kur i uwielbiam tą maskę. Co prawda zaczęłam używać tego typu produktów od niedawna i dlatego moja wiedza w tym temacie jest bardzo uboga. W następnym roku na pewno będzie w czym wybierać. Na recenzję zapraszam tutaj .

  • Odżywka w sprayu: Schwarzkopf Bonacure Biomimetic Repair Rescue Intense Spray Conditioner



Źródło



Kocham odżywki w sprayu i miałam ich już dziesiątki, ale ta jest zdecydowanie najlepsza. Dzięki niej moje włosy łatwo się rozczesywały, pięknie pachniały i rzeczywiście poprawiała ich wygląd. Koniecznie muszę kupić całą serię :)

  • Suchy szampon : Co Lab Dry Shampoo
Źródło
Odkryłam go dosyć niedawno i od razu podbił moje serce. Jak dla mnie nie ma sobie równych i na pewno chciałabym zebrać całą kolekcję. Też planuję napisać osobną recenzję i przybliżyć Wam bardziej jego właściwości. 


  • Lakier : Batiste Stylist Hairspray 


Źródło
 Nie przepadam za suchymi szamponami tej marki, chociaż wcześniej kiedy moim ulubieńcem był Klorane dostępny tylko i wyłącznie przez internet, ratowałam się właśnie nimi. Ale od zawsze uważam, że jest mnóstwo lepszych tego typu produktów, a zachwytów nad tymi szamponami nigdy nie zrozumiem. Natomiast ten lakier jest naprawdę niezły. Nie skleja włosów i faktycznie utrzymuje fryzurę w ryzach przez długie godziny. Zdecydowanie jeden z lepszych. 



Uff... I jak na razie to by było na tyle. Dopiero od kilku miesięcy zaczęłam naprawdę przyglądać się produktom, których używam i każdego dnia uczę się czegoś nowego. Dlatego myślę, że w następnym roku ranking będzie o wiele bogatszy i na pewno pojawią się w nim cienie i eyelinery, których dziś zabrakło. Obecnie jestem na etapie raczkowania jeśli chodzi o makijaż oczu i nie będę wypowiadać się na tematy, o których nie mam pojęcia :)

Dałyście radę dobrnąć do końca? Znacie, któryś z powyższych produktów?


Pozdrawiam!

© Land of Vanity

This site uses cookies from Google to deliver its services - Click here for information.

Professional Blog Designs by pipdig