Które serum z kwasem hialuronowym jest lepsze? The Inkey List Hyaluronic Acid Serum czy The Ordinary Hyaluronic Acid Serum + B5?




Od ostatniego roku na rynku pojawiło się kilka marek zachęconych fenomenalnym pomysłem DECIEM na produkty, które podbijają serca klientów z całego świata. Bez skrupułów więc zainspirowały się oraz wykorzystały skazany na sukces patent by i na nich spłynęła ta chwała oraz uwielbienie, a co za tym idzie góra pieniędzy. Niektóre z nich trochę mnie zaciekawiły jak na przykład Revolution Skincare, inne wcale nie wzbudziły mojego zainteresowania i tu mam na myśli najnowsze dziecko marki Boots czyli Boots Ingredients. Nikogo jednak nie polubiłam tak jak ostatnio uznawanego za kopię The Ordinary czyli The Inkey List. Obecnie ich produkty testuję chętniej niż te od DECIEM i ciągle mi mało. Oczywiście nikomu nie uszło uwadze, że obie marki skupiają się na tych samych składnikach, w bardzo podobnych cenach oraz w minimalistycznych opakowaniach. Dlatego i ja postanowiłam porównać dla Was ich na pierwszy rzut oka identyczne produkty by pomóc dokonać wyboru po który lepiej jest sięgnąć i dlaczego. Dziś będzie o jednym z moich ulubionych składników czyli kwasie hialuronowym. Zaczynamy więc bitwę The Ordinary Hyaluronic Acid 2% + B5 oraz The Inkey List Hyaluronic Acid Serum

Opakowanie

Tutaj zdecydowanie wygrywa The Ordinary, bo jednak dosyć rzadka konsystencja serum z kwasem hialuronowym lepiej się aplikuje przy pomocy pipety. U The Inkey List jest to miękka, bardzo mała buteleczka z uwalnianą poprzez docisk dziurką u nasady opakowania przez co łatwo przesadzić i wylać zbyt dużo produktu jak na jeden raz. W kwestii wizualnej mimo trochę tandetnego plastiku wygrywa jednak The Inkey List. W praktycznie wszystkich produktach bardziej podoba mi się ich czarno-biała szata graficzna oraz zgrabne tubki czy opakowania typu air-less. 



Konsystencja

Na początku byłam pewna, że serum The Ordinary nie klei się wcale i wciąż mam takie wrażenie, ale jednak dopiero po aplikacji tego drugiego zdałam sobie sprawę iż jest on zdecydowanie lżejszy, nie pozostawia praktycznie żadnej warstwy i nie muszę wklepywać go palcami, bo sam się wchłania w dosłownie kilka sekund. Zaoszczędzam więc czas, dziś dla mnie cenniejszy od złota.  

Cena

U The Inkey List jest to £5.99 (30 zł) za 30 ml , a u The Ordinary £5.90 (30 zł) również za tą samą pojemność. Różnica  tu w UK jest więc niewielka :)

Działanie

W tej kategorii nie jestem w stanie wyłonić zwycięzcy. A przynajmniej zmierzyć gołym okiem rezultatów po tak krótkim czasie. Moim zdaniem oba produkty działają bardzo dobrze i polecam każdemu  bez względu na rodzaj cery wprowadzić kwas hialuronowy do swojej pielęgnacji. Zarówno jeden i drugi kosmetyk można stosować rano oraz wieczorem by cieszyć się dobrze nawilżoną, jędrną oraz zdrową skórą. 



Skład

Oba produkty zawierają 2% kwasu hialuronowego. The Ordinary posiada 4 formy tego składnika plus witaminę B5, a ten od The Inkey  List chwali się kwasem hialuronowym o trzech różnych wielkościach cząsteczek co sprawia, że ma zdolność przenika do najgłębszych warstw skóry. Jako bonus dostajemy też Matrixyl 3000 czyli peptyd walczący z oznakami starzenia, pomagający ujędrnić cerę, zregenerować się jej, pobudzić produkcję kolagenu oraz zwiększyć nawilżenie. 



Werdykt

Bez zastanowienia na podium stawiam The Inkey List Hyaluronic Acid Serum! I chociaż na jego niekorzyść działa opakowanie to jednak w tym przypadku bardziej liczy się dla mnie "wnętrze" oraz wygoda stosowania. Oczywiście dalej uważam, że serum The Ordinary jest bardzo dobre, ale obecnie ma silnego rywala, który już skutecznie podbiera mu fanów, a to dopiero początek. The Inkey List ma też przewagę jeśli chodzi o sympatię klientów, bo po zeszłorocznej aferze z udziałem nieżyjącego już Brandona, sporo osób odwróciło się od DECIEM, a i przyrzekło sobie nigdy więcej nie sięgać po ich kosmetyki namawiając do tego samego swoich znajomych oraz obserwatorów. Ja jak zwykle decyzję końcową pozostawiam Wam i jestem pewna, że jeśli wybierzecie którykolwiek z wyżej wspomnianych produktów, na pewno będziecie z niego zadowoleni :) 







© Land of Vanity

This site uses cookies from Google to deliver its services - Click here for information.

Professional Blog Designs by pipdig